środa, 2 marca 2011

Spokój

Właściwie żadne inne słowo nie przychodzi mi na myśl, kiedy patrzę na te zdjęcia. Ten pofabryczny loft z 1800 roku należy do fotografa Roba Brinsona i jego żony, stylistki  Jill Sharp Brinson. Mieszkali tu przez sześć lat, teraz wykorzystują to poddasze jako pomieszczenia gościnne. Początkowo mieściła się tu sypialnia, ale obecność 1000 szyb zdecydowanie przeszkadzało w dłuższym odpoczynku. Wnętrze jest bardzo jasne, urządzone w minimalistycznym stylu. Przeważa biel, beż, szarości i brązy. Większość mebli (w tym krzesła z 1950 roku) to pamiątka rodzinna, należały jeszcze do matki właściciela. Brązowa sofa natomiast to prezent od Jill dla Roba. Niesamowite wrażenie robią stare zlewozmywaki, połączenie cegieł z metalowymi elementami czy kącik wypoczynkowy z kolekcją elementów żelaznych. A jak Wam podoba się to wnętrze? Niektórzy mogą zarzucać mu zbytnią surowość, ale według mnie jako miejsce do pracy nadawałoby się idealnie.















6 komentarzy:

  1. Dla mnie i do pracy i do mieszkania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tu u Ciebie, będę na pewno często zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękne wnętrze! mi się bardzo podobają mieszkania w loftach

    OdpowiedzUsuń
  4. i love this ambient! the design pieces are perfect for this kind of house, i love the final result :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię takie industrialne klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @+li+: Tak myślałam:):):)
    @Mariola: Zapraszam, zapraszam i...dziękuję:)
    @Adriana: Ja też lubię lofty...mogę nawet powiedzieć, że uwielbiam. Marzy mi się mieszkać w takim miejscu.
    @LM photographic: I wish i could live in a cool space like that:)
    @tom: Ja też!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze!:)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...